Witam. Maszyna od pewnego czasu gaśnie regularnie co jakiś tam czas

Tzn niekiedy moge jezdzic caly dzien i nic a niekiedy zgasnie po 20km jak sie rozgrzeje. Dzisiaj akurat na skrzyzowaniu przy skrecie. Gdy zgasl zaswiecila sie kontrolka swiec zarowych (nie pelnym blaskiem tylko blado, przy grzaniu swieci jasniej) Po przekreceniu kluczyka swiecila nadal i silnika nie dalo sie odpalic. Podczas nastepnej proby kontrolka nie swiecila i silnik zapalil od kopa. Po kilku km ponownie zgasl, zjechalem na pobocze i odpalil od razu. Przez nastepna reszte dnia nie gasl juz wcale.
Narazie nie mam mozliwosci podlaczenia vag-a, wiec moze ktos spotkal sie juz z czyms takim i podpowie co nalezy podejrzewac za przyczyne tego "meksyku". Szczerze to troche boje sie z tym jezdzic poniewaz nieciekawie bedzie jak zgasnie podczas manewru wyprzedzania lub wlaczania sie do ruchu
