nawet jezeli termostat bylby ciagle otwarty to po rozgrzaniu silnika nie powinno dmuchac zimne powietrze na maksymalnej temperaturze chyba ze na dluzszym postoju i przy minus 25 to czasem moze temperatura lekko zejsc ale nigdy na calkiem zimny .ja bym sprawdzil droznosc chlodnicy najpierw bo to najmniejsze koszta moze jest zamulona .pozniej jezeli to nie pomoze zrob probe co2 moze cos wyjdzie chociaz w przypadku lekkich objawow nie zawsze ,nieraz jest mikropekniecie tak male ze dmucha w uklad dopiero pod duzym obciazeniem i wtedy ciezko dojsc (ja tak mialem) pozatym z taka usterka mozna jeszcze czasem zrobic ladne pare kilometrow ,
jednak wtedy temperatura powinna znacznie rosnac i weze robia sie mocno twarde a ty nic o tym nie pisales . co do pompy tez jest to mozliwe w przypadku tej z plastikowymi lopatkami czesto ukrecaja sie na osce i lopatki stoja w mmiejscu , w zbiorniczku mozna zauwazyc brak recylkulacji plynu zwlaszcza przy wiekszych obrotach, co prowadzi do wyraznie mocnego skoku temperatury ,puchniecie wezy itp objawy podobne jak przy walnietej uszczelce.co do tych 100 stopni to w tych warunkach co obecnie mamy to raczej nie jest normalne nawet przy ostrej jezdzie powinno wsazywac jakies 90-92 no chyba ze w upalne dni w korkach. ja bym stawial w pierwszej kolejnosci na przeklamanie zegarow

pozniej sprawdz chlodnice ,zobacz czy jest obieg plynu (pompa), pozniej sprawdz uszczelke i glowice bo zakladam ze termostat masz nowy jak pisales .pozdrawiam