|
Altea Freetrack to pierwszy crossover w historii Seata. Czy Seat wystarczająco dobrze przygotował się do wkroczenia na ten wymagający segment rynku?
Tekst i zdjęcia: Michał Kwiatkowski
Seat Altea był pierwszym Seatem o kształcie zbliżonym do kropli wody. Kształt ten następnie z uporem maniaka styliści Seata wprowadzali do każdego nowego modelu. Doszło do tego, że niektórzy mieli problemy z rozróżnieniem Altei, od Toledo, Leona, czy Altei XL. Na szczęście nowa Ibiza, czy planowana na przyszły rok nowa limuzyna będą znacznie odbiegały stylistycznie od obecnie oferowanych modeli. Altea Freetrack nie jest pierwszym Seatem z napędem na obie osie. Seat miał w ofercie usportowione modele poprzedniego Leona z napędem 4x4. Freetrack jest za to z pewnością pierwszym, aspirującym do grona crossoverów, samochodem hiszpańskiego producenta. Aby sprawdzić jak jeździ ów hiszpański crossover udałem się nad sam Atlantyk. Do uroczej, galicyjskiej miejscowości Santiago de Compostela. Kawał drogi, ale dzięki takiemu położeniu geograficznemu, korzystając z kapryśnej pogody, możliwe było sprawdzenie samochodu w różnych warunkach atmosferycznych. Trzeba przyznać, że Seat dobrze się przygotował. Freetrack prowadzi się nadwyraz poprawnie. Po wyłączeniu ESP samochód możemy wręcz precyzyjnie prowadzić dozując odpowiednio otwarcie przepustnicy. Jeszcze bardziej zaskoczyło mnie, że w momencie, gdy na mokrym zakręcie zacznie uciekać nam przód samochodu, wystarczy ująć nieco gazu, a samochód nadrzuci tył, dzięki czemu bez problemu jesteśmy w stanie utrzymać wcześniej odebrany tor jazdy. Jak na pojazd tej klasy i napęd 4x4 działający w oparciu o sprzęgło Haldex, Altea Freetrack prowadzi się niemal wzorcowo. Do tego dochodzi dynamiczna, zapewniająca osiągi na wysokim poziomie, jednostka napędowa. 8,7 sekundy – tyle zajmuje Freetrackowi 2.0 TDI osiągnięcie setki! Sami przyznacie, że to rewelacyjny wynik. Wkrótce pod maskę Freetracka trafi również słabsza (140KM) wariacja silnika 2.0 TDI.
Ekipa Seata, prócz zmian w układzie zawieszenia i napędzie, postanowiła również w znacznym stopniu odmienić wizerunek Freetracka w porównaniu z Alteą XL. Samochód z zewnątrz wyposażono w ogromne, ochronne, plastikowe nadkola oraz efektowne, szare, zderzaki. Nie zapomniano również o stosownych napisach na tylnej klapie. Wewnątrz samochód wyposażono w rewelacyjną kierownicę oraz bardzo dobrze wyprofilowane fotele, które bardziej pasowałyby do wersji sportowej, niż uterenowionej. We wnętrzu zagościł ponad to chowany w dachu siedmiocalowy monitor, który służy do zapewnienia rozrywki pasażerom podróżującym na tylnej kanapie. Jedynym zgrzytem jest kolor niektórych elementów deski rozdzielczej i tapicerki drzwiowej. Ludzie z Seata twierdzą, że kolor ten nawiązuje do błota. No cóż mi bardziej przypomina to kolor k… kakaa.
Seat stworzył bardzo ciekawy samochód, który prócz wszelkich zalet Altei XL ma dodatkowe walory w postaci dopracowanego napędu na obie osie. I właśnie dlatego nie pojmuje po co w późniejszym okresie do produkcji ma wejść Altea Freetrack ze słabszym silnikiem 2.0 TDI i napędem wyłącznie na jedną oś. Tłumaczenia ludzi z Seata nie przekonują mnie. Freetrack 4x2? Bez sensu!
Warto wiedzieć: Silnik benz., R4, 1984 cm3, turbo diesel, R4, 1969 cm3, turbo Moc maks. 200KM@5100obr./min 170KM@4200obr./min Maks. moment obr. 280Nm@1800obr./min 350Nm@1800obr./min Prędkość maks. 214 km/h 204km/h 0-100 km/h: 7,5s 8,7s W sprzedaży od września od września Cena nie ustalono nie ustalono |
| 1. |  |
| | 2. |  |
| | 3. |  |
| | 4. |  |
| | 5. |  |
| | 6. |  |
| | 7. |  |
| | 8. |  |
| | 9. |  |
| | 10. |  |
| | 11. |  |
| | 12. |  |
| | 13. |  |
| | 14. |  |
| | 15. |  |
| | 16. |  |
| | 17. |  |
| | 18. |  |
| | 19. |  |
| | 20. |  |
| | 21. |  |
| | 22. |  |
| | 23. |  |
| | 24. |  |
| | 25. |  |
| | 26. |  |
| | 27. |  |
| | 28. |  |
| | 29. |  |
| | 30. |  |
| | 31. |  |
| | 32. |  |
| | 33. |  |
| | 34. |  |
| |