TDI.PL - tuning, chiptuning oraz eksploatacja silników diesla - FORUM

 

TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« dnia: 10 Wrzesień, 2008, 19:31:09 »
Witam Wszystkich,

Po przejrzeniu wielu watków na tym forum i innych poświęconych TDI nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na na nurtujące mnie pytanie.
Mianowicie: silnik 1.9 TDI 130 KM, pompowtryski, rok. prod. 2004. - wymieniono pasek rozrządu przy przebiegu 90.000 km. Od tego momentu zaczął się problem z zupełnie innym odgłosem pracy silnika. Poprzednio np. po zdjeciu nogi z gazu silnik tylko poświstywal coraz ciszej,  a teraz zanim zejdzie z obrotów buczy/huczy jakby mial jakies przedmuchy czy cos. Drgania przenoszone na karoserie tez są znacznie większe, szczególnie widoczne na jałowym biegu.
W kilku wątkach znalazłem informacje, że przczyną  może być zły kąt wtrysku paliwa, ale z kolei inni pisali, że przy pompowtryskach nic się nie reguluje ?!?
Podkreślam, że zmiana dźwieku ewidentnie została wychwycona po odbiorze samochodu zaraz po wymianie paska.
Bardzo proszę o pomoc szczególnie tych co przerobili podobny temat, albo tych "guru" którzy na 100% wiedzą co jest powodem takiego zachowania się silnika. Wszelkie wskazówki mile widziane.

Pozdrawiam i czekam niecierpliwie.  ;)



Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Wrzesień, 2008, 22:57:48 »
tez mialem problemy po wymianie paska 2.0tdi(w ASO audi) tz troszke inaczej chodzil i 2x wiecej palil ropy udalem sie do ASO i cos tam regulowali (dokladnie nie wiem co bo mnie nie dopuscili do mechanika) dopytywalem sie pozniej co bylo ale nie chcieli powiedziec wydaje mi sie ze na 99% to wina osoby ktora to robila radze pojechac do warsztatu i powiedziec co sie dzieje jesli cos sknocili przy ustawieniu paska moze to byc bardzo nie zdrowe dla silnika(moge sie mylic ;D ;D ;D )

Offline Piasek

  • ******
  • 1 479
Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 09:22:55 »
W kilku wątkach znalazłem informacje, że przczyną  może być zły kąt wtrysku paliwa, ale z kolei inni pisali, że przy pompowtryskach nic się nie reguluje ?!?
Uwierz mi - pompowtryskiwacze też sie reguluje. Ale nie rusza sie ich przy wymianie rozrządu...

Podkreślam, że zmiana dźwieku ewidentnie została wychwycona po odbiorze samochodu zaraz po wymianie paska.
Bardzo proszę o pomoc szczególnie tych co przerobili podobny temat, albo tych "guru" którzy na 100% wiedzą co jest powodem takiego zachowania się silnika. Wszelkie wskazówki mile widziane.
Wnioskuję że robił Ci to ktoś "na oko". Podjedź do dobrego fachowca co VAG`iem sprawdzi i skoryguje  parametry lub do ASO jeżeli masz do jakiegoś zaufanie. Cena będzie 2-3x wyższa niestety...
My parę razy przekładaliśmy rozrząd w silnikach PD i nigdy jakoś problemów nie było. 115KM i 101KM ida bez problemów, ale 130-tki jeszcze nie mieliśmy...
Dochodzi też możliwość całkowicie źle złożonego rozrządu (przestawienie któregoś z kół o jeden czy 2 zęby) i w ta wersja jest najbardziej prawdopodobna.
« Ostatnia zmiana: 11 Wrzesień, 2008, 09:29:51 wysłana przez Piasek »

Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 10:02:05 »
Wielkie dzieki za podpowiedzi.
Samochód robiony był w ASO u Forda, bo to Galaxy (ale "oni" coś chyba nie za mocni w tych TDI są).
I rzeczywiscie "na oko". Koło ustawione jak przy poprzednim pasku.
Mówia, ze zawsze tak wymieniają paski.
Może nie maja takiego samego wyposażenia jak w ASO VW ?!?

Prosze o jakąś podpowiedź, co pownni po zamianie paska jeszcze sprawdzić/wyregulować w pierwszej kolejności ???
Moge być przy regulacjach, tak więc mogę sprawdzić, czy dobrze (i czy wogóle) ustawiają.
Każda wskazówka mile widziana i jak ktoś wie co z tym kątem wtrysku ???

Pozdrawiam

Offline Top Gun

  • **
  • 52
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 14:24:05 »
Powiem Wam jaki ja miałem przypadek przy wymianie paska w Sharanie, nawiasem mówiąc już sprzedanym.  rok 97r. silnik 90KM, wiadomo TDI to nie chciałem sam grzebać, zresztą mówię sobie niech to zrobią fachowcy. Po rozmowach z kolegami  komu to dać do roboty polecili mi gościa, co się specjalizuje w VW. Ok mówię, nie ma sprawy, umówiłem się i dałem do roboty. Auto odstawiłem można powiedzieć na 8 godzin. ok O
Odebrałem, jeździłem 6000 - 7000 tyś. Po wymianie rozrządu pojechałem do kumpla na komunię - fakt śpieszyło mi się, ale trasa z Częstochowy do Radomska jest ok to mu przyłożyłem. Jechałem 18 minut( 50km) wszystko ok, ale jak wracałem i trzeba było auto odpalić tu zaczął się problem, mianowicie kręciłem rozrusznikiem jakieś 5 minut żeby odpalił. Jak zapalił, za samochodem biało jak cholera - nie było widać dosłownie nic, ale odpaliło. Jakoś wróciłem do domu wkurzony co to jest, może do jutra mu przejdzie (myślałem)? A tu kiszka. Jak go znowu odpaliłem, pojechałem do tego samego gościa co robił rozrząd, a ten mi mówi że dzisiaj nie ma czasu. Wkurwił mnie totalnie, tym bardziej że byłem rano i jak by nie patrzeć on to robił, a tu nie ma czasu bo mu auta z soboty zostały. Nawet kompa nie chciał podpiąć. Powiedziałem sobie: chuj mu w dupę. Pojechałem do serdecznego kolegi, gdzie obdzwoniliśmy trochę kumpli mechaników i nam podali innego gościa co świeżo otworzył warsztat, a pracował kupę czasu w serwisie VW.

I to mi się podoba, słuchajcie: wysłuchał co miałem do powiedzenia, podpina kompa i się pyta kiedy robiłem  rozrząd? A ja mówię jakieś 6000 temu. Kto to robił? Mówię kto, a on " kurwa on by to tak spierdolił "? Upsss...  Pytam a co jest? Po prostu dolne koło na wale puściło.

Ja na to przecież tego koła nie wymieniał, bynajmniej mi nic mówił (jak się koła nie wymienia, to ponoć się go w ogóle nie odkręca), a tu musieli je ruszać i nie sprawdzili przy składaniu. Po prostu powiedział że spierdolili sprawę.
Wiem co jest, więc powiedział, jedź tam gdzie ci robili, bo oni powinni to usunąć gratis. Wg nich wina w 100% po stronie warsztatu. To, że auto pogoniłem, to nie jest powód żeby śruba puściła. 

Pojechałem,  powiedziałem co się dowiedziałem, żeby nie musieli główkować. Powiedzieli przyjdź pan jutro. Pominę trochę cytatów które padały wtedy, bo jeszcze długo by pisać, i tak tu sie rozpisałem. Ale dalej...  Powiedział przy odbiorze, że to wina koła dwumasowego i to dlatego sie odkręciło. Ja wybuchłem śmiechem i mówię, to co teraz trzeba jeszcze koło nowe? Dobra mówię, zabieram auto, a tu zapłacić trzeba. Mówię za co? Za nowe koło, bo założyli. Wkurzyłem się, ale patrzę, zagięli mi progi przy podnoszeniu samochodu podnośnikiem. To z reguły robi się przy wszystkich, jak się odpowiednio nie zabezpieczy. Więc mówię, teraz to wy mi musicie dopłacić. Wyszło że jesteśmy kwita.
W tym samym tygodniu poszła mi pompa wody. Pech, nie?
To pojechałem już to tego gościa, co mi diagnozował usterkę. Mówię zrób coś z tym ok? Trzeba wymienić pompę? Nie ma sprawy, wymieniaj, zostawiam auto.
Przychodzę do niego odebrać, gościu mówi: jak ci co powiem to się za głowę złapiesz. Mówię pięknie, coś nowego znowu. A tu pompa nie była do dociągnięta na 3 śrubach i dlatego ci puściła, ciekła. Panowie, brak słów normalnie. Gość z renomą tak spierdziolił.

Jak poluzuje się koło na wale, napewno kopci na biało. Dobrze sprawcie warsztat, któremu powierzacie furę. 
 
PS.nie męczę Was już jakimiś wypocinami swoimi, ale tak miałem trochę czasu w pracy, więc mówię: podzielę się z Wami moim przypadkiem, ale przede wszystkim podam Wam tego paproka. Wiem, wiem niektórzy powiedzą, że czasami takie rzeczy w warsztatach się zdarzają, ale to trzeba mieć naprawdę pecha - mówcie co chcecie, ale jako odpowiedzialny gość, co prowadzi firmę, powinien się przyznać do błędu i trudno stało się. Ale są ludzie i ludziska (kutafony).   Warsztat odradzany w 100%: Częstochowa (na Błesznie blisko DK1) ul. Limanowskiego 95 Pan Jurczyński Jarosław. Nie polecam na pewno.

///EDIT
Nie mogłem się powstrzymać. Ledwo przeczytałem ten post.
Sz.E.
« Ostatnia zmiana: 11 Wrzesień, 2008, 16:01:07 wysłana przez Szara Eminencja »
Pozdrawiam wszystkich użytkowników 4-ech kółek w szczególności miłośników TDI

Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 15:45:14 »
Wielkie dzięki za uroczą historię.  ;D

Nadal jednak czekam, żeby ktoś sie jeszcze do tematu odniósł.

Pozdrawiam

Offline rob555

  • *****
  • 604
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.tune-up.pl
Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 17:04:41 »
Napisz w jakim aucie ten silnik siedzi. Bo np w golfie 4 trzeba silnik podniesc i odkrecic lape mocujaca silnik do budy. A pasatach pas przedni jest do zdjecia. Moze tam cos namieszali (np lapy nie skrecili i silnik wibruje), moze tez byc tak ze podniesli go za wysoko i np uszkodzili plecionke do wydechu albo cos innego.
Inne pomysly to juz koledzy wyczerpali czyli wadliwe ustawienie rozrzadu.
Tak czy siak bym sprawdzil i to szybko.
hybrydowe turbiny, wtryski, chipy na ulice i do sportu
Hamownia podwoziowa inercyjna
Diagnostyka i serwis mechaniczny aut koncernu VAG
www.tune-up.pl - Tuning Gdansk

Odp: TDI 130 KM, zmiana pracy silnika po wymianie paska rozrządu
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Wrzesień, 2008, 19:57:00 »
Napisz w jakim aucie ten silnik siedzi. Bo np w golfie 4 trzeba silnik podniesc i odkrecic lape mocujaca silnik do budy. A pasatach pas przedni jest do zdjecia. Moze tam cos namieszali (np lapy nie skrecili i silnik wibruje), moze tez byc tak ze podniesli go za wysoko i np uszkodzili plecionke do wydechu albo cos innego.
Inne pomysly to juz koledzy wyczerpali czyli wadliwe ustawienie rozrzadu.
Tak czy siak bym sprawdzil i to szybko.

Samochód to Ford Galaxy z 2004 roku.
A dzwiek po puszczeniu gazu jest podobny do tego, jakby byla dziurka w tlumiku.
Plecionka ??? Nie znam dokładnie budowy wydechu, czy to połaczenie kolektora z rurą ?
Wielkie dzieki za zainteresowanie i pomoc.