TDI.PL - tuning, chiptuning oraz eksploatacja silników diesla - FORUM

 

2.2 TiD - proszę o pinie

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

2.2 TiD - proszę o pinie
« dnia: 24 Czerwiec, 2010, 18:26:36 »
Nie ma odrebnego dzialu dla silnikow TiD wiec pisze w tym (z tego co mi wiadomo 2.2 TiD to ten sam motor co Oplowski 2.2 DTI - choc mogę się mylic).

Otóz "zakochalem" sie w Saabie 9-5 i planuje w bliskiej przyszlosci zakup tego auta. Z dwoch dostepnych silnikow wysokopreznych juz na starcie skreslilem "oslawiony" 3.0 TiD. Pozostal wiec ten drugi, czyli 2.2 TiD 120KM.

Przekopalem juz wiele stron w poszukiwaniu informacji i opinii o tym silniku. Niestety tak jak i marka Saab motor ten nie jest zbyt popularny, a wiec i zasoby w internecie są skromne. Owszem, forum klubu Saaba to kopalnia wiedzy, ale z gory zakladam, ze opinie samych wlascicieli nie zawsze musza byc obiektywne  ;) Na razie dowiedzialem sie tyle, ze silniki te miewaja problemy z pompą wtryskową, ktora w przypadku koniecznosci jej wymiany potrafi niezle zrujnowac portfel wlasciciela.

Dlatego prosze Was, specjalistow od ropniakow, abyscie wypowiedzieli sie nieco na temat tego motoru. Czy rzeczywiscie jest tak trefny jak mozna czasem przeczytac? Warto zaryzykowac kupno Saaba z takim motorem czy moze lepiej odkochac sie w tym aucie i przerzucic milosc na cos innego??

pozdrawiam
qkis



Offline Piasek

  • ******
  • 1 480
Odp: 2.2 TiD - proszę o pinie
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Czerwiec, 2010, 11:09:20 »
Faktycznie motor żywcem wzięty z Opla.
Problemy z pompą kosztowne - owszem jak się słucha rad ASO. Na allegro znajdziesz kilka aukcji firm które oferują naprawę zaworu odcinającego na pompie za kilka stów, a można zrobić to samemu montując zwykły zawór kulowy jednokierunkowy. SAAB poprawił troszkę samo oprogramowanie sterujące silnikiem ale to było bardziej wygładzenie niż jakieś diametralne zmiany. Silnik generuje dokładnie taką samą moc i moment jak w Oplu i szczerze powiedziawszy... to kompletny muł. Zero dynamiki a dźwigać ma przecież co bo 9-5 trochę waży. Jak trafisz na sztukę o która dbał poprzednik a Ty będziesz to kontynuował to spokojnie 300 tyś km bez żadnej awarii silnik powinien przelecieć... Jak nie dbało olej i terminowość wymiany - inwestycja w turbinę gwarantowana już po 120 tyś km...
Miałem okazję jeździć sporo zarówno Zafirą jak i Vectrą C z tym silnikiem - jeden i drugi dynamikę miął porównywalną z 90-konnymi TDI montowanymi w Sharanach...