TDI.PL - tuning, chiptuning oraz eksploatacja silników diesla - FORUM

 

BMW 530d 2007r 235PS - PROBLEM Z TURBO

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

BMW 530d 2007r 235PS - PROBLEM Z TURBO
« dnia: 20 Lutego, 2011, 03:48:07 »
Witam serdecznie :)

    Mam pytanie i prośbę o pomoc do Państwa związane z moim aktualnym autem - BMW 530d 2007r, przebieg 150tyś.km.
Pojechałem ostatnio do firmy tuningowej z Opola, żeby zmierzyć parametry auta, po usunięciu nieszczelności w dolocie silnika i wymianie przepływomierza. W tym przypadku mierzone t.zw. hamownią inercyjną nakładaną na auto. Jeżeli nazywam coś niefachowo, to przepraszam, ale nie znam się na tym i posługuje się jedynie zasłyszanymi nazwami:) Po pomiarach okazało się, że turbina do ok.3tyś.obr chodzi prawidłowo, osiąga pełną wydajność - jeżeli chodzi o wpółczynnik masy powietrza do dawki paliwa(?) to poziom od 1.20 do 1.40 - chyba AFR to się nazywa(tak na necie się to opisuje), a powyżej 3.tyś.obr zaczyna spadać i powyżej 4tyś.obr jest to już 1.12, gdzie podobno krytyczną wartością dla turbiny jest 1.10, bo poniżej tego progu zalicza zgon. Z parametrów w serii wyszło aż 255PS i 565Nm, i wg ekipy 44tuning spowodowane jest to tym, iż powyżej 3tyś.obr w momencie jak spada wydajność turbiny i tym samym za mało powietrza trafia do silnika, to komputer sterujący "dowala" więcej paliwa, żeby zrekompensować sobie braki w powietrzu i dzięki tej dodatkowej dawce paliwa jest teraz mocniejszy, ale za chwilę się to podobno skończy. Czy tak faktycznie jest? Wgrali mi też program testowy, żeby pomierzyć wszystkie parametry (szczerze mówiąc to z dzisiejszej perspektywy było to totalną głupotą, ale nazwali to właśnie programem testowym i nie wiedziałem, że chodzi o zwiększenie mocy). Chcieli zobaczyć jak się zachowuje turbina i reszta klamotów przy większym obiążeniu i potwierdzili, że program w żaden sposób nie zmienił pracy turbiny "in plus" a jedynie pogorszyły się jakieś inne parametry - chyba temperatura spalin i coś jeszcze, ale nazwy nie zapamiętałem. Zresztą stwierdzili, że z tą temp. spalin to coś jest nie tak, bo czujnik temp. powinien zasygnalizować przekroczenie dopuszczalnego limitu a tego nie zrobił, i podejrzewali też uszkodzenie czujnika. Po jeździe na tym programie testowym, jak wrócili to słychać było, że turbina pracuje już nie tak jak przed, ewidentnie "wyła" i przy spadających obrotach słychać było chrobotanie, takie "hrrr", jakby się coś zacierało. Ręce mi opadły normalnie i myślałem, że to jakiś czarny sen:((( Ustawili auto z powrotem na seryjnych parametrach, ale wycie turbiny pozostało, może troszkę mniejsze, i ten odgłos chrobotania zmalał, ale jest słyszalny.
Proszę o radę co mam robić? I czy ta turbina faktycznie się kończyła, tylko nie dawała żadnych zewnętrznych objawów? Ja autkiem przejechałem ok.50tyś.km i nogę mam naprawdę ciężką (autko w jeździe pozamiejskiej pali mi niezmiennie 11l/100km), ale zawsze dbam o zagrzanie odpowiednie auta i o schłodzenie po forsowanej jeździe - od tej strony podchodzę wręcz pedantycznie do samochodu, zresztą jak do wszystkiego co ma związek z czterema kółkami - i nie zauważylem żadnych zmian w osiągach czy spalaniu auta. Mam nawet takie swoje odcinki testowe na drodze, którą często podróżuje, np. że jak wychodzę z zakrętu z prędkością 120km/h, to za ok.250-300 na wysokości drogi poprzecznej mam 180km/h i zawsze wychodzi to samo. A gdyby w ostatnim czasie przybyło mi mocy, to ten wynik na pewno uległby poprawie, a raczej niemożliwe, żeby turbina psuła się tak długo...
Czy przyjechać do Pana, i czy jeśli jest potrzeba wymieniłby mi Pan tą turbinę, czy ewentualnie kogoś polecił?
Proszę o jakieś sugestie, bo naprawdę nie wiem co robić i martwię się, co jest grane z moim autkiem.

Pozdrawiam Juzeq